W gorącej fali zanurzasz się
Beznamiętnie, swobodnie aż do dna
Twe dłonie błądzą nieprzytomne
Smakują niedotykalny świat

W mieście podwodnym wszystko inne jest
Inny odnajdziesz w sobie stan
Wolno odradzasz się, odnawiasz głód
W podwodnym, jednym z wielu miast

Ta wolność, która wibruje w nas
Nieugięta, aczkolwiek czasem śni
Jak echo wraca każdego dnia
By w zwątpieniu dodać nowych sił

W mieście podwodnym wszystko inne jest
Inny odnajdziesz w sobie stan
Wolno odradzasz się, odnawiasz głód
W podwodnym, jednym z wielu miast

W gorącej fali zanurzasz się
Beznamiętnie, swobodnie aż do dna...


Jest w tym jakaś niezwykła moc

Niepowtarzalnie potężna siła
Gdy dzielą nas tysiące mil
Ja słyszę jak mnie wzywasz

I gdy stoisz obok nie mówisz nic
Wtulony w myśli gdzieś odpływasz
Ty nie mówisz nic
A ja słyszę jak mnie wzywasz

Jest w tym moc niezwykła moc
Niepowtarzalnie potężna siła
Gdy dzielą nas tysiące mil
Ja słyszę jak mnie wzywasz

I gdy stoisz obok nie mówisz nic
Wtulony w myśli gdzieś odpływasz
Ty nie mówisz nic
A ja słyszę jak mnie wzywasz

Mów do mnie do mnie mów
Ja całą siebie zmieniam w słuch
Zrozumieć chcę każde twe
Westchnienie

Jest w tym moc niezwykła moc
Niepowtarzalnie potężna siła
Gdy dzielą nas tysiące mil
Ja słyszę jak mnie wzywasz

I gdy stoisz obok nie mówisz nic
Wtulony w myśli gdzieś odpływasz
Ty nie mówisz nic
A ja słyszę jak mnie wzywasz

A ja słyszę jak mnie wzywasz
A ja słyszę jak mnie wzywasz