Zapisz swoję ulubione piosenki Edyty Bartosiewicz

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




I know what you are
And I know what you feel
It's like a big scar

The strain of the moment
And you're lost like a child
There's always been something
Paralyzing me
And darkness she will hug you to her breast
Oh when will you get back home again?

I know what you are
And I know what you feel
It's like a big scar

It's a long time gone
There's a hard time comin'
Hard time
Oh maybe you should think about your heart
A room for your fears
When your love is gone
You're empty like a house
All made of cards
Still you're keeping your hopes from tumbling

I know what you are
And I know what you feel
It's like a big scar
I know what you are
And I know what you think
It tears you apart
I know what you are
And I know what you want
But you're moving to far
I know what you are
And I know where you're going
But where does it all start?

Nah nah nah - big scar


Spóźnionych słów
Nie czeka nikt
Dysonans brzmień
Bezpłodny

Nie będę krzyczeć
Nie będę płakać
Choć nie chcę z Tobą
Się rozstawać

Napięty bark
Nie chroni mnie
Zaciskam krtań
Bezwolna

Nie będę prosić
Nie będę błagać
Choć ciało krzyczy
By nie udawać

Doo goo, doo goo
Doo goo, doo goo, doo goo, doo goo

Nie będę krzyczeć
Nie będę płakać
Choć nie chcę z Tobą
Się rozstawać

Doo goo, doo goo
Doo goo, doo goo, doo goo, doo goo


Ziemia zadrżała od siły cyklonu
Niech ktoś inny przejmie kontrolę teraz
Od posad ciągnie zgniłą wilgocią
Ciężkie powietrze sunie tyralierą
Krach
Czuję krach

Nigdy nie byłam aż tak bardzo zmęczona
Nie chciałam nigdy zmęczeniu ulec
Ostatnim zawsze było moje słowo
A tu ni stąd ni zowąd padł na mnie blady
Strach
I mówię tak

Niepotrzebne mi serce
Niepotrzebna mi głowa
Wśród pachnących magnolii me ciało złóż

Pejzaż jak widzisz całkiem już zmieniony
Burza nie patrzy burza nie wybiera
Przeciwko mnie sprzysięgły się żywioły
Niech ktoś inny przejmie kontrolę teraz
Czuję krach
Nie Ty się nie martw to Ciebie nie dotyczy
To moich intymnych doznań sfera
To moja prywatna katastrofa
Niech ktoś inny przejmie kontrolę tera
I mówię tak

Niepotrzebne mi serce
Niepotrzebna mi głowa
Wśród pachnących magnolii me ciało złóż
Niepotrzebe mi już
Niepotrzebne sumienie
Nie chcę niczego żałować
Niech ktoś inny kontrolę przejmie już

Wśród pachnących magnolii proszę
Umęczone me ciało złóż
Niech ktoś inny kontrolę przejmie już