Za chwilę coś zdarzy się
W palcach znajomy czuję chłód
Drzewa jakiś inny dziś kładą cień
Snuję się po mieście jakby
W narkotycznym śnie
Za chwilę coś zabije mnie
Czy naprawdę będzie komuś żal?
Czuję, jakby sto milionów rąk
Wciągało mnie do bagna
Nie, - ja muszę uciec stąd
Powiedz, jak mam się dostać do wewnątrz
Powiedz, jak mam pochwycić swą myśl
Powiedz, jak mam to wnętrze wypełnić
Musisz powiedzieć mi
Ciągle czuję, jak miliony rąk
Wciągają mnie do bagna
Ja muszę uciec stąd!
Powiedz, jak mam się dostać do wewnątrz
Powiedz, jak mam pochwycić swą myśl
Powiedz, jak mam to wnętrze wypełnić
Musisz powiedzieć mi
Musisz powiedzieć mi
Jak się dostać do wewnątrz
Pochwycić swą myśl
Musisz powiedzieć mi
Powiedz, jak mam się dostać do wewnątrz
Powiedz, jak mam pochwycić swą myśl
Powiedz, jak mam to wnętrze wypełnić
Musisz powiedzieć mi
Powiedz
Powiedz mi
Wciąż przed oczami mam jej drobną twarz
W kącikach ust uśmiechu ślad
I ten jej
Spojrzenia pełen wiary blask
Mówiła w życiu najważniejsza jest
Ideałów czysta moc
W swych snach
Z wiatrem ścigała się co noc
Dokąd odeszłaś
Moja piękna
Co z tobą stało się
W swe siły zbyt ufna
Zgubiłaś drogę
Nocą
Bezsenna
Zlękniona dniem
Czasem myślę
Że wciąz gdzieś jesteś tu
Na wyciągnięcie dłoni
Słyszę jak te oto słowa szepczesz mi
Nie pytaj czy znalazłam szczęście swe
To bez znaczenia już
Co dziś
Co dziś zostało z twoich słow
Dokąd odeszłaś
Moja piękna
Co z tobą stało się
W swe siły zbyt ufna
Zgubiłaś drogę
Nocą
Bezsenna
Zlękniona dniem
W środku lata
Bez pożegnania słow
I teraz pewnie gdzieś
Stoisz na rozstajach dróg
Jak kiedyś nic nie jest już
Wiem , że jeszcze nadejdzie taki dzień
[mhmhmh]
W tłumie przechodniów całkiem przypadkiem ujrzę cię
Dokąd odeszłaś
Co nagle z tobą stało się
[ Piękna]
Co nagle z tobą stało się
[ Piękna ]
Zgubiłaś drogę
Nocą
Bezsenna
Zlękniona dniem
Tak nagle zniknęłaś
W środku lata
Bez pożegnania słow
I teraz penie
Gdzieś stoisz na rozstajach dróg
Bez ciebie
Nic nie jest już
Tak jak kiedyś...
Dziś nad światem zmienił ktoś
Nieba błękit w chmur atrament
Jakby pragnął deszczem swą opowieść snuć
Pierwsza kropla na mą dłoń
Ludzie kryją się w zaułkach
Gubiąc gdzieś po drodze sens deszczowych słow
Przemoknięte serca miast
I tylko ty i ja szczęśliwi tym dniem
Bo choć zapomniał o nas świat
Mokrzy od stóp do głow nie tracimy nadziei
Po ulicach już trosk potoki skarg strumienie
By wślizgnąć się za rogiem pod omszały bruk
Nikt już nie chce słuchać dziś słów deszczowej opowieści
Na co komu obcych kropel szept?
Przemoknięte serca miast
I tylko ty i ja szczęśliwi tym dniem
Bo choć zapomniał o nas świat
Mokrzy od stóp do głow nie tracimy nadziei
Przemoknięte serca miast i tylko ty i ja ... x 4
Nie tracimy nadziei
Laj la la la
...
Nie tracimy nadziei
Przemokniete serca miast my szczęśliwi tym dniem
Bo choć zapomniał o nas świat nie tracimy nadziei
Przemoknięte serca miast my szczęśliwi tym dniem
Bo choć zapomniał o nas świat nie tracimy nadziei
Bo choć zapomniał o nas świat nie tracimy nadziei
La la la la la la la la