Czy widzisz jak we mnie dojrzewa wielki wrzód?
Wiem kiedyś on pęknie, nie mogę ufać mu
Choć zżyci jesteśmy ze sobą długi czas
Jak wąż niebezpieczny ukrywa w sobie jad

I żeby on oszczędził mnie
Fałszywą miłość daję mu

Ty rozumiesz mnie
Tak już przecież jest
Tak już musi być
Ty rozumiesz mnie

Nad oceanem drzew unoszę lekko się
I widzę własny cień - on wciąż oddycha
Czy czujesz jak we mnie pulsuje życie
Głęboko, wciąż głębiej, a niebo się zamyka

I żebyś ty oszczędził mnie
Fałszywą miłość daję Ci

Ty rozumiesz mnie
Tak już przecież jest
Tak już musi być
Ty rozumiesz mnie

Ty rozumiesz mnie...


XXI wiek, przygotuj się
Przygotuj swoją twarz, jeśli jeszcze ją masz
Nowych nadziei przylądek
Wszyscy na start!
Przygotuj swoje ciało, twoje ciało to skarb

Swa tajną miej broń, nie rozstawaj się z nią...
Jeśli chcesz wierzyć, że Ziemia jest twym przyjaznym miejscem

XXI wiek, może się wreszcie dowiem,
Dlaczego Bogiem tak bardzo pragnie stać się człowiek
I czy tylko kwestią czasu jest (tak mi się zdaje),
Że jak muchy powybijamy wszyscy się nawzajem

Mędrcem czy szaleńcem okaże się ten,
Kto wciąż wierzy, że Ziemia jest twym przyjaznym miejscem?

Każdy ma prawo do swej odrobiny szczęścia,
Choć odrobinę szczęścia chcesz mieć
Każdy ma prawo do swego własnego miejsca
Gdy XXI wita nas wiek

Tak zagubionych w zimnej czasoprzestrzeni
Może ktoś kiedyś nas odnajdzie
I z powrotem sprowadzi na Ziemię
XXI wiek, a ja wciąż nie wiem,
Jak długo jeszcze mam czekać,
Jak długo jeszcze bez Ciebie

Każdy ma prawo do swej odrobiny szczęścia,
Choć odrobinę szczęścia chcesz mieć
Każdy ma prawo do swego własnego miejsca
Gdy XXI wita nas wiek