Czy widzisz jak we mnie dojrzewa wielki wrzód?
Wiem kiedyś on pęknie, nie mogę ufać mu
Choć zżyci jesteśmy ze sobą długi czas
Jak wąż niebezpieczny ukrywa w sobie jad
I żeby on oszczędził mnie
Fałszywą miłość daję mu
Ty rozumiesz mnie
Tak już przecież jest
Tak już musi być
Ty rozumiesz mnie
Nad oceanem drzew unoszę lekko się
I widzę własny cień - on wciąż oddycha
Czy czujesz jak we mnie pulsuje życie
Głęboko, wciąż głębiej, a niebo się zamyka
I żebyś ty oszczędził mnie
Fałszywą miłość daję Ci
Ty rozumiesz mnie
Tak już przecież jest
Tak już musi być
Ty rozumiesz mnie
Ty rozumiesz mnie...
Słońce całkiem się czerwieni
Szukam cienia, by w nim się ukryć
Wszystko suche, na wiór spalone
Wyjałowione, osamotnione
Jeszcze tylko kropla w nas
By grzech śmiertelny z siebie zmyć
Spojrzeniu nadać ufny kształt
Jeszcze tylko kropla
Jeszcze wczoraj z gołą głową
Dzisiaj susza mnie wysysa
Z martwą twarzą znieczulica
Jeszcze tylko kropla w nas
By grzech śmiertelny z siebie zmyć
Spojrzeniu nadać ufny kształt
Jeszcze tylko kropla
Wszystko na wiór spalone!!!
I'm running away from you
And you're trying to get me down at your feet
Your only waiting to see me crawl
Admitting, all what I did was wrong
You're the truth
You're the eye I can't hide
I'm. too exposed to your filtering light
Where was your conscience
When I got killed?
Why D'you wanna teach the things
You should be taught?
All right let's say that nothing is for real
But how would you explain that my wound is bleeding
You're the truth
You're the eye...