Czy widzisz jak we mnie dojrzewa wielki wrzód?
Wiem kiedyś on pęknie, nie mogę ufać mu
Choć zżyci jesteśmy ze sobą długi czas
Jak wąż niebezpieczny ukrywa w sobie jad
I żeby on oszczędził mnie
Fałszywą miłość daję mu
Ty rozumiesz mnie
Tak już przecież jest
Tak już musi być
Ty rozumiesz mnie
Nad oceanem drzew unoszę lekko się
I widzę własny cień - on wciąż oddycha
Czy czujesz jak we mnie pulsuje życie
Głęboko, wciąż głębiej, a niebo się zamyka
I żebyś ty oszczędził mnie
Fałszywą miłość daję Ci
Ty rozumiesz mnie
Tak już przecież jest
Tak już musi być
Ty rozumiesz mnie
Ty rozumiesz mnie...
Spóźnionych słów
Nie czeka nikt
Dysonans brzmień
Bezpłodny
Nie będę krzyczeć
Nie będę płakać
Choć nie chcę z Tobą
Się rozstawać
Napięty bark
Nie chroni mnie
Zaciskam krtań
Bezwolna
Nie będę prosić
Nie będę błagać
Choć ciało krzyczy
By nie udawać
Doo goo, doo goo
Doo goo, doo goo, doo goo, doo goo
Nie będę krzyczeć
Nie będę płakać
Choć nie chcę z Tobą
Się rozstawać
Doo goo, doo goo
Doo goo, doo goo, doo goo, doo goo