Ten chłopiec od dawna był chory na miłość
Do pewnej kobiety wciąż niewzruszonej
Tak bardzo ją kochał i tak nieszczęśliwie
W śmiertelnej chorobie gotowy i oddany
To był tylko moment
Nie wiedziałam czy będzie żył
To był tylko moment
Już nie miał sił, nie miał sił
Spytacie pewnie co z tą kobietą
Do prawdy czuje się doskonale
W swym pięknym pałacu podłogi wykleja
Umarłych Rycerzy fotografiami
To był tylko moment...
Zanim czas pęknie w pół
I mocno zaśnie
Zanim lęk przekroczy
Wszystkie granice
Zanim ciemność przykryje dzień
Swoim płaszczem
Zanim coś stanie się
Zanim coś...
Bądź, jaki tylko chcesz
Lecz nie żal się więcej
Chcesz - będę kochać cię
Jeszcze goręcej
Zanim zmysły odmówią
Posłuszeństwa
Zanim tamten brzeg
Odkryje swe tajemnice
Zanim coś stanie się
Zanim coś...
Sam na sam
Ze swoją samotnością
Gdy wszystko już
Zostało powiedziane
Sam na sam
Ze swoją namiętnością
Gdy sami w swych
Łóżkach zasypiamy
Tak bardzo starasz się, by
Nie rozpoznał cię nikt
Czym dla ciebie samotność
Jest teraz gdy
Stoję u twoich drzwi...
Ile jeszcze mam czekać
Bym mogła cię uszczęśliwić?
Sam na sam
Ze swoimi obsesjami
Że każdy jest
Twym wrogiem bez wyjątku
Sam na sam
Gdy wszystko znów
Chcesz zaczynać od początku
Tak bardzo starasz się, by
Nie mógł zranić cię nikt
Czym dla ciebie samotność
Jest teraz gdy
Stoję u twoich drzwi...
Ile jeszcze mam czekać
Bym mogła cię uszczęśliwić?