Mam niezłą myśl
A czemu by nie ?
Choć raz się otworzyć
Wycisz swój intelekt
Dla informacji-nieee!
Niech cię ogarnie
Ogarnie cię
Ogarnie cię Szał-
Dziki szał
Szał- gdybyś tylko chciał
Tak niesforną kacham być
Przyznaję się to żaden wstyd
Rozpiera mnie energia
Nie zatrzymuj mnie
Bo nie zatrzymasz mnie !
Już mnie ogarnął
Ogarnął mnie
Ogarnął mnie szał-
Dziki szał
Szał- gdybyś tylko chciał
Ten chłopiec od dawna był chory na miłość
Do pewnej kobiety wciąż niewzruszonej
Tak bardzo ją kochał i tak nieszczęśliwie
W śmiertelnej chorobie gotowy i oddany
To był tylko moment
Nie wiedziałam czy będzie żył
To był tylko moment
Już nie miał sił, nie miał sił
Spytacie pewnie co z tą kobietą
Do prawdy czuje się doskonale
W swym pięknym pałacu podłogi wykleja
Umarłych Rycerzy fotografiami
To był tylko moment...
Wciąż przed oczami mam jej drobną twarz
W kącikach ust uśmiechu ślad
I ten jej
Spojrzenia pełen wiary blask
Mówiła w życiu najważniejsza jest
Ideałów czysta moc
W swych snach
Z wiatrem ścigała się co noc
Dokąd odeszłaś
Moja piękna
Co z tobą stało się
W swe siły zbyt ufna
Zgubiłaś drogę
Nocą
Bezsenna
Zlękniona dniem
Czasem myślę
Że wciąz gdzieś jesteś tu
Na wyciągnięcie dłoni
Słyszę jak te oto słowa szepczesz mi
Nie pytaj czy znalazłam szczęście swe
To bez znaczenia już
Co dziś
Co dziś zostało z twoich słow
Dokąd odeszłaś
Moja piękna
Co z tobą stało się
W swe siły zbyt ufna
Zgubiłaś drogę
Nocą
Bezsenna
Zlękniona dniem
W środku lata
Bez pożegnania słow
I teraz pewnie gdzieś
Stoisz na rozstajach dróg
Jak kiedyś nic nie jest już
Wiem , że jeszcze nadejdzie taki dzień
[mhmhmh]
W tłumie przechodniów całkiem przypadkiem ujrzę cię
Dokąd odeszłaś
Co nagle z tobą stało się
[ Piękna]
Co nagle z tobą stało się
[ Piękna ]
Zgubiłaś drogę
Nocą
Bezsenna
Zlękniona dniem
Tak nagle zniknęłaś
W środku lata
Bez pożegnania słow
I teraz penie
Gdzieś stoisz na rozstajach dróg
Bez ciebie
Nic nie jest już
Tak jak kiedyś...