Słońce całkiem się czerwieni
Szukam cienia, by w nim się ukryć
Wszystko suche, na wiór spalone
Wyjałowione, osamotnione
Jeszcze tylko kropla w nas
By grzech śmiertelny z siebie zmyć
Spojrzeniu nadać ufny kształt
Jeszcze tylko kropla
Jeszcze wczoraj z gołą głową
Dzisiaj susza mnie wysysa
Z martwą twarzą znieczulica
Jeszcze tylko kropla w nas
By grzech śmiertelny z siebie zmyć
Spojrzeniu nadać ufny kształt
Jeszcze tylko kropla
Wszystko na wiór spalone!!!
Spóźnionych słów
Nie czeka nikt
Dysonans brzmień
Bezpłodny
Nie będę krzyczeć
Nie będę płakać
Choć nie chcę z Tobą
Się rozstawać
Napięty bark
Nie chroni mnie
Zaciskam krtań
Bezwolna
Nie będę prosić
Nie będę błagać
Choć ciało krzyczy
By nie udawać
Doo goo, doo goo
Doo goo, doo goo, doo goo, doo goo
Nie będę krzyczeć
Nie będę płakać
Choć nie chcę z Tobą
Się rozstawać
Doo goo, doo goo
Doo goo, doo goo, doo goo, doo goo